Przejęcie ponad 4 mln papierosów, ok. 37 ton tytoniu, a także specjalistycznych maszyn wykorzystywanych do produkcji i pakowania papierosów oraz suszenia tytoniu, to efekt ostatnich działań CBŚP i KAS. Zatrzymano także dwóch mężczyzn i zabezpieczono pojazdy, które mogły być wykorzystywane w nielegalnym procederze.
Ze wstępnych szacunków wynika, że gdyby te wyroby tytoniowe trafiły na rynek straty Skarbu Państwa z tytułu niezapłaconych podatków mogłyby wynieść ponad 24 mln zł. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Słupsku.
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji z Zarządu w Olsztynie ustalili, że na terenie powiatu słupskiego w województwie pomorskim może działać nielegalna fabryka papierosów. Na początku października policjanci CBŚP wspólnie z funkcjonariuszami Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Olsztynie weszli na teren prywatnej posesji. Wewnątrz odkryli dwie czynne linie technologiczne do produkcji papierosów, w tym specjalistyczne maszyny służące do produkcji i pakowania papierosów, ale także suszenia tytoniu. Funkcjonariusze przejęli także urządzenia do foliowania paczek oraz agregat prądotwórczy.
W wyniku akcji służby przejęły prawie 4,3 mln szt. już gotowych papierosów, a także 32 tony suszu tytoniowego oraz 5 ton krajanki tytoniowej, jak również półprodukty służące do produkcji wyrobów tytoniowych. Ze wstępnych szacunków wynika, że gdyby te wyroby tytoniowe trafiły na rynek straty Skarbu Państwa z tytułu niezapłaconych podatków mogłyby wynieść ponad 24 mln zł. Funkcjonariusze zatrzymali dwóch mężczyzn, w wieku 36 i 44 lata, a także zabezpieczyli trzy ciągniki siodłowe i dwie naczepy, które mogły być wykorzystywane do przestępczego procederu.
Z ustaleń śledczych wynika, że członkowie zorganizowanej grupy przestępczej mogli wyprodukować tylko w ciągu miesiąca, przyjmując ośmiogodzinny dzień pracy ok. 18 mln papierosów, czym można by w całości wypełnić dwie naczepy samochodu ciężarowego.
Zatrzymane osoby doprowadzono do Prokuratury Okręgowej w Słupsku, gdzie usłyszały zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, nielegalnego wytwarzania wyrobów tytoniowych oraz popełnienia przestępstw karnoskarbowych. Wobec podejrzanych sąd zastosował tymczasowe aresztowanie na okres dwóch miesięcy.
Śledztwo w tej sprawie wspólnie prowadzi olsztyńskie CBŚP oraz warmińsko-mazurski UCS, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Słupsku
Do redakcji Telewizja.Patriot24.net zgłosiła się osoba, która poprosiła nas o zainteresowanie się sprawą funkcjonariuszki Policji z Wyszkowa. Jednym z wątków, który zwrócił naszą szczególną uwagę, jest spotkanie w lesie, przy samochodzie, podczas którego policjantce miał zostać przekazany indeks związany z jej kształceniem w policyjnej uczelni w Szczytnie.
Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.